niedziela, 9 marca 2014

Corasz szersze kręgi

Dziś zbiorczy post, w którym pokażę, jak moje rękodzieło zatacza coraz szersze kręgi. Uzbierałam na dysku trochę zdjęć rzeczy, które uszyłam na zmówienie. Generalnie, nie lubię tego robić. Żeby rękodzieło sprawiało mi przyjemność, muszę mieć wenę. Muszę robić to na co mam ochotę, wtedy kiedy mam na to ochotę. Dlatego wiem, że nigdy nie będę zarabiać na rękodziele. Wtedy przesłałoby mnie to cieszyć. Czego się jednak nie robi dla najbliższych. Mojej mamie tak spodobały się moje łubianki po truskawkach, że musiała dostać swoją. Moja babcia zamówiła koszyczek na pieczywo, a koleżanka z pracy poprosiła o mały kurs szycia, podczas którego powstał woreczek.





sobota, 1 marca 2014

Notes z przepisami

Ostatnio pokazywałam moje kuchenne inspiracje, więc pozostanę w temacie i dziś pokażę metamorfozę zwykłego zeszytu w notes na przepisy w klimacie retro. Wystarczy okleić okładki materiałem (ja użyłam do tego pistoletu z klejem na ciepło, ale klej introligatorski też powinien się sprawdzić) i ozdobić pasującymi dodatkami. Jak zrobić z przodu miejsce na wsunięcie karteczki z tytułem? Wystarczy skleić kawałek sztywnej folii z ramką z materiału, a następnie dokleić ją do okładki pozostawiając jeden bok wolny.