niedziela, 23 lutego 2014

Kuchnie marzeń

Drewno, metal, ceramika... Połączenie nowego ze starym. Zioła, tkaniny... Aż chce się żyć, aż chce się gotować! :-)



czwartek, 20 lutego 2014

Patchworkowa poducha

Mój pierwszy patchwork! :-) Nie szyje się go prosto. Podziwiam dziewczyny, które potrafią tworzyć wymyślne wzory z równiutkimi szwami. Ja chciałam połączyć kilka kwadratów, a i tak nie wszystkie szwy tworzą linię prostą. Tutaj naprawdę każdy milimetr ma znaczenie. Myślę, że popełniłam podstawowy błąd. Zamiast odrysować sobie na tkaninie kwadrat z tego samego szablonu, ja wycinałam "na oko" przykładając kwadrat do kwadratu. Do tego należy doliczyć jakieś milimetrowe obsunięcia stopki podczas szycia i zygzak gotowy. Niestety jestem niecierpliwa i lubię przyspieszać sobie pracę, co często źle się kończy. Co najważniejsze, moim zdaniem zygzak nie psuje efektu końcowego. Poszewka jest gruba, bo szyłam ze skrawków tkanin obiciowych, o których pozyskiwaniu pisałam tutaj. Nie wszywałam zamka, bo nie wychodzi mi to najlepiej, a i po co wydawać pieniądze na rzeczy zbędne. Zrobiłam zakładkę, która trzyma poduszkę na miejscu. Od środka jest biała podszewka z cienkiej bawełny, żeby ukryć te wszystkie patchworkowe szwy. Do szału doprowadza mnie, kiedy moje prace nie są estetycznie wykończone. Zawsze staram się o tym pamiętać.

A tekst wyszedł mi długi jak nigdy, więc już pokazuję zdjęcia :-)


 





sobota, 8 lutego 2014

Zielone butelki

Kiedyś pokazywałam już na blogu moją sympatię do wszelkiego rodzaju butelek. Bardzo często dostaję je od rodziny - od ładnych butelek po wodzie mineralnej do starych butelek z kapslami znalezionych gdzieś na strychu. Nie lubię mocno ich ozdabiać, bo urok czystego szkła jest niepowtarzalny. Zazwyczaj przeszkadza mi w nich tylko gwint - znak nowoczesności. Staram się go przeważnie jakoś zasłonić. Oto jeden z takich pomysłów.



sobota, 1 lutego 2014

Woreczki, woreczki i znów woreczki

Uwielbiam je szyć :-) Słodko wyglądają, są praktyczne i łatwo się je szyje. Tylko czasami już nie wiem, co w nie chować.

Woreczki są uszyte z tkanin obiciowych, których skrawki można dostać za darmo w sklepach meblowych, najczęściej przy wymianie kolekcji. Podszewka to bawełna w kwiaty, której bardzo duży kawałek kupiłam już spory czas temu w lumpeksie. Często jej używam, w różnych pracach. Dwa z woreczków nie są zamykane, za to mają usztywnione dno. Pozostałe są ściągane po bokach. Niestety grubość materiału nie pozwala ściągnąć ich do końca. Gdy chcemy chować w nich drobne elementy musimy użyć cieniutkiej tkaniny.