poniedziałek, 1 września 2014

Drobnostka - butelka z koronką

Wracam po dłuższej przerwie. Niestety posty pojawiają się coraz rzadziej i nie zapowiada się, żeby miało to się zmienić. A najgorsze jest to, że tworzę też coraz mniej i coraz rzadziej. Nie mam też już czasu na zajmowanie się większymi projektami, stąd dzisiaj wrzucam tylko niedawną drobnostkę, która powędrowała do bogatej w czerwone akcenty sypialni mojej mamy.



niedziela, 6 lipca 2014

Serwetka babuni

A właściwie nie babuni tylko moja - własna, wydziergana :) Ale wygląda jak babuni. W domu mówią na mnie księgowa. Wszystko zapisane, zorganizowane, nic się nie może zmarnować. A więc i stare kawałki włóczki nie mogły tak po prostu trafić do kosza. Wykorzystałam je co do niteczki, tworząc granny squares i robiąc z nich serwetkę.



sobota, 21 czerwca 2014

Prawidła

Dawno nie pokazywałam tutaj decoupage'u, a więc nadrabiam zaległości. Kupiłam za parę groszy piękne drewniane prawidła, ale trzeba je było trochę podkręcić i oto efekt tego mojego podkręcenia:







sobota, 31 maja 2014

Literki

Na blogach takich pełno, a ja uszyłam dopiero dwie i to już dawno, dawno temu. Jakoś nigdy nie było okazji, żeby je opublikować. Dlaczego "M" i "Z"? Myślałam o pokojach moich przyszłych dzieci, a to były pierwsze litery ich planowanych imion. W międzyczasie koncepcja imion się zmieniła, a dzieci jak nie było, tak nie ma :-) Może zanim się pojawią, to litery znów będą pasować?



poniedziałek, 12 maja 2014

Koszyczki do kuchni

Kolejne koszyczki w moim stylu. Moja mama kupiła w nich boczniaki, ja pomalowałam, polakierowałam i uszyłam wnętrza. Pasują do mojej białej łubianki z niebieską kratką. Tworzy się kolejny kuchenny zestaw.




A poniżej instrukcja, jak uszyć takie materiałowe środki:


Wycinamy taką siatkę i zszywamy ze sobą boki oznaczone tymi samymi literami.


Następnie obrzucamy zygzakiem krawędzie wzdłuż czerwonych linii.


Na koniec wywijamy górę, aby utworzyć tunel, w który wciągniemy gumkę.

Gotowe!



czwartek, 1 maja 2014

Majówka

Zostałam w Warszawie na majówkę sama. Mąż pojechał do rodziny, a mnie niestety zatrzymały obowiązki związane z doktoratem. Na szczęście znalazłam też trochę czasu na odpoczynek i może dobrze się złożyło, że nie muszę nigdzie jeździć. Zajęłam się też ostatnio moim balkonem, który wreszcie odżył i zaliczyłam już na nim pierwszy posiłek.




sobota, 26 kwietnia 2014

Jaśki

Dzisiaj chciałabym pokazać jeden z moich projektów, który uważam za najlepiej dopracowany pod względem technicznym. Wiele razy pisałam już, że lubię nie tylko ładny wygląd, ale i porządne wykończenie. W jaśkach zastosowałam tzw. szwy kryte, które dla mnie są odkryciem! A jak się je robi? Zszywamy dwa kawałki materiału wyjątkowo na prawą stronę (tzn. lewymi do siebie). Dobrze, jeśli zrobimy to stosunkowo blisko brzegu. Następnie przewracamy na lewą stronę (prawymi do siebie) i przeszywamy jeszcze raz, tym razem trochę dalej od brzegu. Szew wchodzi nam, tym sposobem, w tunel i nie trzeba go obrzucać zygzakiem. Wygląda to bardzo estetycznie.


Jak widać wyżej, jaśki zrobiłam z dwóch materiałów, a na łączeniu ozdobiłam je bawełnianą koronką. Z tyłu są całe z różowej kratki. Nie użyłam suwaków, a zamiast tego zastosowałam zakładkę. Poniżej fotograficzna instrukcja krok po kroku.


Ten mniejszy kwadracik tniemy jeszcze na pół i on będzie łączony z drugim materiałem. Większe stanowią tył poduszki. Poniżej przód poduszek - dłuższy ze względu na zapas na zakładkę.


Poniżej łączenie materiałów - również szwem krytym.



Tak wygląda poduszka od środka.




poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Wielkanoc 2014

W tym roku raczej nie będę miała czasu wykonać ozdób wielkanocnych tak, jak bym chciała. Pozostaje mi tylko nacieszyć oczy pięknymi zdjęciami. To są dekoracje, jakie chciałabym mieć.






wtorek, 1 kwietnia 2014

Szydełko

Chyba nie chwaliłam się jeszcze, że nauczyłam się szydełkować. Na pierwszy ogień poszła ozdoba choinkowa, a jak udało się ją wykonać, to zrobiłam cztery serwetki w kolorze i stylu, który bardzo lubię. Będą świetne na drewniany stół pod kubki z ciepłą kawą (lub herbatą, bo małżonek kawy nie pija). Szydełkowanie strasznie polubiłam. Jest łatwiejsze i szybsze niż robienie na drutach. A mój koc, który do tej pory był zszyty zwykłą nitką z braku umiejętności, teraz zszyłam na szydełku, przez co jest mocniejszy i bardziej wytrzymały.




niedziela, 9 marca 2014

Corasz szersze kręgi

Dziś zbiorczy post, w którym pokażę, jak moje rękodzieło zatacza coraz szersze kręgi. Uzbierałam na dysku trochę zdjęć rzeczy, które uszyłam na zmówienie. Generalnie, nie lubię tego robić. Żeby rękodzieło sprawiało mi przyjemność, muszę mieć wenę. Muszę robić to na co mam ochotę, wtedy kiedy mam na to ochotę. Dlatego wiem, że nigdy nie będę zarabiać na rękodziele. Wtedy przesłałoby mnie to cieszyć. Czego się jednak nie robi dla najbliższych. Mojej mamie tak spodobały się moje łubianki po truskawkach, że musiała dostać swoją. Moja babcia zamówiła koszyczek na pieczywo, a koleżanka z pracy poprosiła o mały kurs szycia, podczas którego powstał woreczek.





sobota, 1 marca 2014

Notes z przepisami

Ostatnio pokazywałam moje kuchenne inspiracje, więc pozostanę w temacie i dziś pokażę metamorfozę zwykłego zeszytu w notes na przepisy w klimacie retro. Wystarczy okleić okładki materiałem (ja użyłam do tego pistoletu z klejem na ciepło, ale klej introligatorski też powinien się sprawdzić) i ozdobić pasującymi dodatkami. Jak zrobić z przodu miejsce na wsunięcie karteczki z tytułem? Wystarczy skleić kawałek sztywnej folii z ramką z materiału, a następnie dokleić ją do okładki pozostawiając jeden bok wolny.





niedziela, 23 lutego 2014

Kuchnie marzeń

Drewno, metal, ceramika... Połączenie nowego ze starym. Zioła, tkaniny... Aż chce się żyć, aż chce się gotować! :-)



czwartek, 20 lutego 2014

Patchworkowa poducha

Mój pierwszy patchwork! :-) Nie szyje się go prosto. Podziwiam dziewczyny, które potrafią tworzyć wymyślne wzory z równiutkimi szwami. Ja chciałam połączyć kilka kwadratów, a i tak nie wszystkie szwy tworzą linię prostą. Tutaj naprawdę każdy milimetr ma znaczenie. Myślę, że popełniłam podstawowy błąd. Zamiast odrysować sobie na tkaninie kwadrat z tego samego szablonu, ja wycinałam "na oko" przykładając kwadrat do kwadratu. Do tego należy doliczyć jakieś milimetrowe obsunięcia stopki podczas szycia i zygzak gotowy. Niestety jestem niecierpliwa i lubię przyspieszać sobie pracę, co często źle się kończy. Co najważniejsze, moim zdaniem zygzak nie psuje efektu końcowego. Poszewka jest gruba, bo szyłam ze skrawków tkanin obiciowych, o których pozyskiwaniu pisałam tutaj. Nie wszywałam zamka, bo nie wychodzi mi to najlepiej, a i po co wydawać pieniądze na rzeczy zbędne. Zrobiłam zakładkę, która trzyma poduszkę na miejscu. Od środka jest biała podszewka z cienkiej bawełny, żeby ukryć te wszystkie patchworkowe szwy. Do szału doprowadza mnie, kiedy moje prace nie są estetycznie wykończone. Zawsze staram się o tym pamiętać.

A tekst wyszedł mi długi jak nigdy, więc już pokazuję zdjęcia :-)


 





sobota, 8 lutego 2014

Zielone butelki

Kiedyś pokazywałam już na blogu moją sympatię do wszelkiego rodzaju butelek. Bardzo często dostaję je od rodziny - od ładnych butelek po wodzie mineralnej do starych butelek z kapslami znalezionych gdzieś na strychu. Nie lubię mocno ich ozdabiać, bo urok czystego szkła jest niepowtarzalny. Zazwyczaj przeszkadza mi w nich tylko gwint - znak nowoczesności. Staram się go przeważnie jakoś zasłonić. Oto jeden z takich pomysłów.



sobota, 1 lutego 2014

Woreczki, woreczki i znów woreczki

Uwielbiam je szyć :-) Słodko wyglądają, są praktyczne i łatwo się je szyje. Tylko czasami już nie wiem, co w nie chować.

Woreczki są uszyte z tkanin obiciowych, których skrawki można dostać za darmo w sklepach meblowych, najczęściej przy wymianie kolekcji. Podszewka to bawełna w kwiaty, której bardzo duży kawałek kupiłam już spory czas temu w lumpeksie. Często jej używam, w różnych pracach. Dwa z woreczków nie są zamykane, za to mają usztywnione dno. Pozostałe są ściągane po bokach. Niestety grubość materiału nie pozwala ściągnąć ich do końca. Gdy chcemy chować w nich drobne elementy musimy użyć cieniutkiej tkaniny. 




niedziela, 19 stycznia 2014

Puchate serduszka

Nic się nie może zmarnować. Futrzany kołnierz od starej kurtki przerodził się w puchate serduszka i kulkę. Druga kulka to pozostałość z nauszników. Do tego kilka ozdób i dekoracja gotowa :-)



czwartek, 9 stycznia 2014

Mapa na ścianie

Podoba mi się dekoracja ściany przy użyciu mapy. Jest oryginalna i przywołuje ducha przygody i podróży. Szczególnie upodobałam sobie stare mapy z cudownie błękitnym odcieniem oceanu. Kilka map do wykorzystania poniżej. Wystarczy wydrukować w dużym formacie.

 Źródło: Laliberte, http://www.flickr.com/photos/manitobamaps/2086270771/
 
  Źródło: http://www.flickr.com/photos/vanderkroew/3657411835/

 Źródło: http://www.flickr.com/photos/normanbleventhalmapcenter/3855456215/


 Źródło: http://www.flickr.com/photos/photoshoproadmap/7564205950/


 Źródło: Enrique Flouret, http://www.flickr.com/photos/photoshoproadmap/7564207908/

Źródło: http://www.flickr.com/photos/tomnatt/8259903951/