środa, 27 marca 2013

Wielkanoc w pastelach

Jednak i mnie wciągnęła przedświąteczna gorączka i postanowiłam samodzielnie wykonać kilka wielkanocnych dekoracji. Część inspiracji pochodziła z internetu, część pomysłów jest całkiem autorskich. Zdecydowałam się na pastelową tonację. A oto efekty mojej pracy:








Najbardziej jestem zadowolona z koszyczka z błękitnych kwiatów z pisankami wykonanymi metodą decoupage'u. Efekt pisanek oklejonych włóczką też bardzo mi się podoba, ale niestety są w trochę za małym koszyczku, jak na mój gust. Ciekawie wyszły też świeczniki ze skorupek. Wypchane króliczki znakomicie nadadzą się jako dekoracja pokoju dziecięcego. Najmniej udała mi się czapeczka na jajko z filcu - niestety zrobiłam za małą, ale może na jakieś jajo przepiórcze się nada.

A oto jak zrobić poszczególne ozdoby:

Króliki:

 

Bierzemy kwadrat z włóczki lub materiału i fastrygujemy trójkąt, tak jak na zdjęciu. Jeżeli królika robimy z materiału warto wcześniej podłożyć wszystkie brzegi, żeby się nie strzępiły.


Do środka trójkąta wkładamy kulkę z waty i ściągamy fastrygę.


Tak powinien wyglądać królik po ściągnięciu fastrygi.


Zszywamy odręcznie głowę i wypychamy tułów, który również następnie zszywamy.


Pozostaje nam tylko udekorować królika według uznania. Bardzo prosty i szybki projekt.

Stroik:


Sklejamy rusztowanie z patyczków do szaszłyków. Ja użyłam do tego celu kleju introligatorskiego, ale myślę, że nada się też wikol lub inny lepki, mleczny klej, który po wyschnięciu staje się przezroczysty. Takie rusztowanie można pomalować lub zostawić w obecnym kolorze.


Z bibuły wycinamy długie paski. Jeśli jest to bibuła w rolce, najlepiej po prostu odciąć kawałek rolki. Następnie zwijamy i na bieżąco podklejamy podczas zwijania wycięte paski tak, by powstał kwiat.


Obklejamy kwiatami rusztowanie z patyczków tak, by powstał koszyczek. Wypełniamy go siankiem lub słomką i wkładamy pisanki. Ja swoje wykonałam z wydmuszek ozdobionych metodą decoupage'u. Spotkałam się z problemem zmarszczek podczas naklejania serwetek na obłą powierzchnię. Wyczytałam w internecie, że dobrym sposobem jest przecieranie papierem ściernym lakieru co kilka warstw. Wtedy rzeczywiście jajka, mimo zmarszczek, wychodzą gładkie.

Świeczniki:


Wydmuszkę przecinamy na pół i malujemy farbami.


Przygotowujemy sznurek, klej i rękawiczki dla ochrony.


 Maczając sznurek w kleju formujemy z niego gniazdko na spodzie każdej połówki.


Do środka wkładamy tealight'y pozbawione metalowe osłonki. Jest to łatwiejszy sposób niż rozpuszczanie wosku i zalewanie nim sznurka. Gniazdko na spodzie pozwala naszym świecznikom stać swobodnie nawet bez wytłaczanki.


Jeśli chodzi o czapeczkę na jajko to wystarczy wyciąć z filcu dowolny wzór w dwóch egzemplarzach i zszyć odręcznie ozdobną muliną.

Pisanki z włóczki, z kolei, to zwykłe wydmuszki obklejone wokoło resztkami włóczki przy użyciu kleju introligatorskiego.


Kolejny post pewnie opublikuję dopiero po Świętach, więc z tej okazji składam wszystkim, póki co nielicznym, odwiedzającym tego bloga serdeczne życzenia:

 Spokojnych, rodzinnych i szczęśliwych Świąt Wielkanocnych

poniedziałek, 25 marca 2013

Butelki w sweterkach

Butelki powstały już jakiś czas temu. Pomysł na nie zrodził się podczas szperania w internecie i szukania wzorów na druty pończosznicze. Robi się je w następujący sposób:

- nabieramy na druty odpowiednią ilość oczek w stosunku do posiadanej włóczki i butelki (ja na typową butelkę do wina nabrałam po 9 oczek na każdy z czterech drutów, moja włóczka była dość cienka, ale już niestety nie mam opakowania i nie pamiętam na jaką grubość drutów, wydaje mi się, że na 3-4)
- przerabiamy pierwsze okrążenie na prawo, a następnie ściągaczem 1 oczko prawe/1 oczko lewe robimy cztery okrążenia
- później przez całą wysokość butelki (aż do zwężenia szyjki) przerabiamy oczkami prawymi (wychodzi ścieg dżersejowy, gdyż pracujemy tylko po prawe stronie robótki)
- gdy dojdziemy do zwężenia butelki znów przerabiamy ściągaczem, ale 1 oczko prawe/2 oczka lewe i tak robimy cztery okrążenia
- później każde dwa oczka lewe ze ściągacza przerabiamy razem na lewo, aby powstał ściągacz 1/1
- tym ściągaczem 1/1 przerabiamy do końca wysokości szyjki
- zakończamy robótkę i zawijamy ściągacz mniej więcej na połowie wysokości szyjki
- GOTOWE!

Ściągacze na dole i na górze butelki można robić innym kolorem włóczki, w zależności od pożądanego efektu.







Butelki stanowią ładną dekorację lub mogą służyć do przechowywania domowych win czy nalewek.


A obecnie pracuję nad 4 projektami na raz. Już niebawem na blogu pojawią się moje własnoręcznie wykonane dekoracje wielkanocne. Mam nadzieję, że jeszcze zdążę. Zamierzam zabrać je do rodziny do ozdoby stołu. Dodatkowo cały czas odnawiam skrzynkę z bazarku i dziergam koc.

czwartek, 21 marca 2013

Wielkanocne inspiracje

Na wszystkich blogach już Wielkanoc. Ja, szczerze mówiąc, nie jestem jakąś fanatyczką świątecznych dekoracji, zarówno wielkanocnych, jak i bożonarodzeniowych. Nigdy jakoś szczególnie nie interesowały mnie wpisy na ten temat na blogach, które przeglądam. Ale tak sobie myślę, że może jest to spowodowane moimi aktualnymi warunkami mieszkaniowymi. Mieszkanko, które z mężem wynajmujemy, jak już chyba kiedyś pisałam, jest malutkie. Nie ma mowy o dodatkowym "zagracaniu" go niepotrzebnymi dekoracjami. Co więcej, na tak mało estetycznym tle te dekoracje również nie prezentowałyby się najlepiej. Poza tym Święta zawsze spędzamy u rodziny i tak naprawdę nie mogę się doczekać kiedy to się zmieni i z rodziną spotkamy się tylko na świątecznym śniadaniu, czy Wigilii, a resztę Świąt spędzimy sami we własnym, pięknie ozdobionym domu.

Póki co pozostaje mi tylko cieszyć oko inspiracjami znalezionymi w internecie. Podoba mi się wszystko, co naturalne. Lekkie, pastelowe pisanki w ceramicznych misach, drewno, wiosenne kwiaty w czystym szkle, tkaniny i włóczka w kolorach ziemi. Z drugiej strony kilka talerzy z pisankami w ludowym stylu, energetyzującymi kolorem też dobrze by się prezentowało. Wydaje mi się, że motywy naturalne z kolorowymi, ludowymi dobrze współgrają.


Myślę, że takie jajka można by wykonać w domu. Przed zanurzeniem w barwniku należy przykleić na skorupce literę lub wzór wycięty z samoprzylepnej taśmy. Tylko wcześniej trzeba by sprawdzić, czy barwnik przypadkiem nie przenika przez taśmę. Jeśli nie to wszystko w porządku. Po zafarbowaniu jajka można odkleić taśmę.


Taki efekt z kolei można osiągnąć po prostu kupując jajka w różnych odcieniach. Tak najłatwiej :)




Gniazdka z gałązek też można wykonać samodzielnie. Wystarczy zebrać cienkie patyczki i związać cienką nitką, bezbarwną żyłką lub sznurkiem, który stanowiłby dodatkowy element dekoracyjny.


By osiągnąć taki efekt z kolei można zafarbować kamienie o opływowym kształcie.


Teraz trochę wiosennych kwiatów:





I nieśmiertelna rzeżucha:
 



Podobają mi się też pisanki na szydełku, i te wykonane metodą decoupage:




 I trochę tych kolorowych:






 

poniedziałek, 18 marca 2013

Stołeczek

Stołeczek "odziedziczyłam" po młodszej siostrze. Nasza mama kupiła dla niej inny, a ja z chęcią przygarnęłam ten stary, oczami wyobraźni widząc już, jak można by go zmienić. Postawiłam na lekko romantyczną, retro wersję. Wykorzystałam reprodukcje obrazów Renoir'a i stare fotografie. Najpierw przy pomocy męża usunęłam stary lakier. Później pomalowałam stołeczek na biało. Zazwyczaj robię tak, żeby kolorowe tło nie przebijało spod przyklejanych motywów. Tym razem było to zbędne, gdyż używałam papieru do decoupage'u, a nie serwetek. Mimo wszystko czasem warto i tak zrobić to na wszelki wypadek. Po skomponowaniu odpowiedniej mieszanki obrazków, przykleiłam je i domalowałam tło. Użyłam do tego celu pędzelków z gąbki, tworząc ciekawe przejścia kolorów. Całość polakierowałam. Ze względu na dużą grubość niektórych elementów musiałam użyć naprawdę wielu warstw lakieru. I tak te najgrubsze obrazki są wyczuwalne pod palcami w dalszym ciągu, jednak nie chciałam dokładać już lakieru, bo stołek robił się, jakby to powiedzieć, coraz bardziej miękki.

A wyglądało to tak: